TermoDom.pl

Newsletter

Szkolenia audytorów...

Ministerstwo Budownictwa przygotowało projekt rozporządzenia określającego zasady szkoleń... więcej

Ogrzewanie gazowymi...

Gazowe kotły kondensacyjne mogą być stosowane z instalacją grzejnikową lub... więcej

Na balkony: system...

Firma Dryvit Sytems wprowadziła na rynek nową linię produktów Vandex przeznaczoną do... więcej

Prawdziwe ceny gazu i energii

Prawdziwe ceny gazu i energii

Gaz wkrótce stanieje, ale nieznacznie. Rząd natomiast pracuje nad tym, jak obniżyć ceny energii. Czyżby na horyzoncie pojawiło się widmo niższych rachunków czy jednak dalej będziemy oszczędzać?

Aż tak dobrze jednak nie będzie. Kilkumiesięczna batalia o tańszy gaz zakończyła się uzgodnieniem cen, które od 1 czerwca powinny spaść o jakieś 9-10 proc. Jak donosi Gazeta, URE zatwierdzi dziś nowe taryfy, a ogłosi je jutro. Cudów spodziewać się jednak nie należy. Owa obniżka działać ma chyba wyłącznie na psychikę odbiorców, bo w rzeczywistości będzie niewielka. Na ostateczną wartość rachunku wystawionego przez PGNiG wpływ mają bowiem również opłaty przesyłowe i dystrybucyjne, które nie drgną nawet o ułamek. W efekcie odczuwalne zmiany wyniosą nie więcej niż 3 proc., a niższymi cenami cieszyć będziemy się do końca przyszłego roku.

Ale zestawienie na rachunku tańszego medium i wysokich opłat dodatkowych nie jest zjawiskiem nowym czy zaskakującym. Podobnie wyglądają rozliczenia za prąd. Tu w zależności od dystrybutora, poza ceną energii,  również naliczyć można kilka innych pozycji: opłatę przesyłową stałą, przejściową, abonamentową, za obsługę rozliczenia itp. Wszystkie łącznie podnieść mogą cenę energii o ponad 60(!) proc. Najlepszym tego przykładem jest emerytowany kioskarz z Łęczycy, którego roczny rachunek za zużycie energii wyniósł 796 zł, z czego aż 510 zł stanowiły składowe inne niż prąd.

Skąd tak wysokie opłaty dodatkowe? Dostawcy mediów na ogół tłumaczą je koniecznością ponoszenia kosztów utrzymania czy modernizacji sieci przesyłowej. Trudno więc o argumenty, którymi można by w takiej sytuacji podeprzeć się w negocjacjach cenowych. Jedynym wyjściem, przynajmniej w przypadku energii, jest porównanie ofert w regionie i zmiana dostawcy. Można też spróbować oszczędzać prąd czy gaz, jednak biorąc pod uwagę wieloskładnikowość rachunku, tu efekt niekoniecznie będzie zadowalający.

Do oszczędności zamierza jednak przekonywać nas rząd. Trwają bowiem wciąż prace nad projektami, które pozwolą płacić niższe rachunki, zwłaszcza najuboższym. Ich ogólną liczbę oszacowano już na ok. 800 tys. rodzin. W ramach planowanych rozwiązań, gminy miałyby dopłacać do ich rachunków za prąd i gaz, a dopłaty te przyznawane byłyby osobom, które już teraz wspomagane są przez pomoc społeczną lub pobierają dodatki mieszkaniowe oraz zużywają nie więcej niż 1200 kWh rocznie. 

To rozwiązanie wydaje się jednak połowiczne. Nie da się  bowiem ukryć, że to przenoszenie  odpowiedzialności z pojedynczych obywateli, których nie stać na finansowanie sieci czy linii przesyłowych, na państwo. Zachęcanie do racjonalnego używania energii nijak się tu ma do ostatecznych kosztów ponoszonych za energię czy gaz, bo te  w rzeczywistości stanowią drobny ich ułamek.
(bpawlak), 08-05-2009
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Styropian: jego...

Energooszczędność, skupienie uwagi na potencjale energetycznym domów wymusza świadomość... więcej

Docieplenie - błędy...

Wykonanie prac dociepleniowych metodą lekką-mokrą, wymaga odpowiedniego przygotowania. ... więcej

Blog - lipiec 2008

Ścianki działowe, sposób na instalacje, pompa ciepła, 50 metrów bieżących rury... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy