TermoDom.pl

Newsletter

Docieplenie ścian od...

Jeżeli mieszkamy w budynku wielorodzinnym na kompleksowe ocieplenie od zewnątrz potrzebna... więcej

Uwolnienie rynku...

PGE – największy polski wytwórca i dystrybutor energii elektrycznej skorzysta ze... więcej

Blog - październik 2008

Wewnątrz budynku wykonaliśmy na razie tylko instalację kanalizacyjną z rur... więcej

Atom zapewni energię?

Atom zapewni energię?

Czy to możliwe, że za 12 lat zabraknie prądu? Otóż szacuje się, że po 2020 roku zapotrzebowanie na energię elektryczną w Polsce może przekroczyć jej produkcję.

Co to może oznaczać, nie trzeba chyba tłumaczyć. Liczyć się natomiast należy z tym, że około 2030 roku Polska będzie zmuszona do importu 30 proc. potrzebnej energii. Chyba, że w końcu przymierzymy się na poważnie do budowy elektrowni jądrowej.

Zdanie to podziela dr inż. Andrzej Strupczyński, ekspert Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, który uważa, iż pomimo budowy nowych i modernizacji istniejących elektrowni konwencjonalnych, jeśli do 2020 roku nie powstanie elektrownia jądrowa w Polsce, odczujemy trwały i stale pogłębiający się deficyt energetyczny. Wówczas jedynym, choć nienajlepszym rozwiązaniem, pozostanie import energii elektrycznej. A że nie jest to dobry pomysł, przekonali się boleśnie Włosi, którzy 20 lat temu zamknęli swoją elektrownię atomową i zaczęli prąd importować. Tyle tylko, że dzisiaj na Półwyspie Apenińskim jest on najdroższy w Europie.

Głównym argumentem przemawiającym za budową elektrowni jądrowej w Polsce jest stosunkowo niski koszt paliwa. Dodatkowym czynnikiem wartym uwzględnienia jest brak emisji CO2. Elektrownia jądrowa o mocy 1500 MW i produkcji 12 TWh pozwala uniknąć emisji 10 mln ton dwutlenku węgla w przypadku elektrowni węglowej i 4,4 mln ton w stosunku do gazowej. Dzięki temu można zaoszczędzić odpowiednio około 250 i 110 mln euro rocznie, jakie trzeba by wydać na zakup pozwoleń na emisję CO2. Jest to o tyle istotne, że według Mirosława Dudy z Agencji Rynku Energii w latach 2008-2012 przyznany Polsce pułap na poziomie 208,5 Mt CO2 będzie niewystarczający i polska elektroenergetyka zostanie zmuszona do kupna pozwoleń dla około 10-20 proc. produkcji energii po 25 euro za tonę. Szacuje się nawet, że koszty te wzrosną dwukrotnie po 2013 roku, gdy energetyka będzie kupowała 100 proc. uprawnień na aukcjach. Wtedy cena pozwolenia na emisję jednej tony CO2 może wynieść aż 50 euro.

Jak wynika z raportu przygotowanego przez Arkadiusza Droździela dla Money.pl, w 2020 roku wyprodukowanie jednej megawatogodziny energii w elektrowniach węglowych i gazowych będzie droższe o kilkadziesiąt procent ze względu na obowiązek zakupu pozwoleń. Jednak i bez tego prąd w nich wytwarzany byłby prawie o połowę droższy niż w elektrowniach jądrowych, a dwukrotnie po ich uwzględnieniu. Kłopot w tym, że wybudowanie nowoczesnej siłowni o mocy 1600 MW, to wydatek co najmniej 3 miliardów euro. Tyle miała np. kosztować nowoczesna elektrownia Olikiluoto, której budowę rozpoczęto w 2005 r. w Finlandii. Jednak już w połowie 2007 roku koszty przekroczyły o 50 proc. wcześniejsze plany.

Według Andrzeja Strupczyńskiego to nie pieniądze jednak stanowią największy problem, bowiem na budowę pieniądze chętnie wykładają banki oraz państwowe agencje inwestycyjne, które udzielają preferencyjnych kredytów na energetykę jądrową. Natomiast prawdziwym wyzwaniem jest czas i złożoność inwestycji. Od momentu podjęcia decyzji o budowie do uruchomienia elektrowni potrzeba bowiem co najmniej 10 lat. To jednak plan optymistyczny, a przykłady innych krajów pokazują, że opóźnienia są bardzo prawdopodobne.

U nas decyzja o ewentualnej budowie elektrowni atomowej może zapaść wraz z planowanym na koniec roku przyjęciem polityki energetycznej państwa do 2030 roku - uważa Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki. Jednak już teraz wiadomo, że główny problem będzie dotyczył wyboru odpowiedniej lokalizacji. Jak wynika bowiem z niedawnego sondażu Rzeczpospolitej, ponad połowa Polaków nie chce w kraju budowy siłowni atomowej. Powody tej niechęci zgadnąć łatwo, większość respondentów wskazywała na obawę o bezpieczeństwo, a co czwarty pytany - na  problem odpadów radioaktywnych.

Wygląda więc na to, by udało się zrealizować przyjętą przez poprzedni rząd strategię rozwoju energetyki, obejmującą m.in. zapis o uruchomieniu pierwszego polskiego bloku jądrowego w 2021 roku, potrzeba będzie szeroko zakrojonej kampanii społecznej. Tylko zrozumienie skali problemu i zapewnienie o bezpieczeństwie może złagodzić protesty społeczeństwa, które wciąż przecież pamięta tragedię Czernobyla.

 

24-07-2008
Poprzednia aktualność Następna aktualność
Zobacz więcej wiadomości

Efektywność...

Efektywność energetyczna to obniżenie zużycia energii pierwotnej na etapie zmiany napięć,... więcej

Hotel na Florydzie...

Wydaje się, że obecne spowolnienie gospodarcze nie dotyczy Northstar Resort Enterprises Corp... więcej

Kominek

Kominek to miejsce nastrojowego wypoczynku. Pozwala patrzeć się w ogień... więcej

Skomentuj





Komentarze   —   pokaż wszystkie

Brak komentarzy